piątek, 17 października 2014

My Beliebers Story 01.03.1994



Hej !! Opowiem teraz historię tego jak zostałam Belieber... A więc tak, pierwszą jego piosenką którą słyszałam, a właściwie to pokazała mi ją przyjaciółka to była piosenka Baby Po prostu zakochałam się wtedy, ale wiecie miałam 9-10 lat :P No słuchałam tego na okrągło, po prostu zakochałam się w jego dziecięcym głosie :) Potem jakoś przestałam, wiecie, wszyscy go krytykowali i jakoś mi sie odwidziało słuchania jego piosenek, teraz mi na prawde wstyd, bo też go krytykowałam ALE NIE HEJTOWAŁAM JEGO FANÓW ANI NIC NIE NIE NIE I NIE .... No i tak to się ciągnęlo do 4-5 klasy podstawówki, Pod koniec 5 klasy podstawówki zaczęłam słuchać Seleny i Demi które były moimi idolkami i nadal są. Gdy Sel spotykała z Jusem na początku nie byłam z tego zadowolona, ale cóż jej życie i jej wybór z kim się spotyka, no nie ? No. Potem stwierdziłam że on nie jest taki ZŁY I WGL jak inni gadają, a więc zaczęłam go słuchać i spodobały mi się jego piosenki, z czasem jego głos wydoroślał i sie zakochałam, stało się. Z czasem słuchałam więcej jego piosenek i więcej . Nie mogę powiedzieć że od razu stałam się Belieber, to działo się stopniowo, pewnego razu z koleżanką zaczęłyśmy go słuchać i stwierdziłam że chcę aby ludzie to wiedzieli, że jestem Belieber, bo na początku, tak szczerze to się troche bałam o tym mówić, aż w końcu stwierdziłam że się o tym dowiedzą, ustawiłam Jego zdj na tepetę swojego telefou, pulpitu i tło ask, obejrzałam film "Never say Never" i "Believe", gdzie ten drugi pokazał prawdziwe oblicze Jusa, zakochałam się naprawde, Miałam na nadgarstku napisane "BELIEBER
Bycie Belieber to tak jakby obietnica ktora zlozylam Justinowi, ze nigdy go nie opuszcze i zawsze bede go kochac. Bylam przy nim w tych zlych i dobrych momentach w jego zyciu. Zanim ktos mi zacznie pisac co on to nie wyprawial i jak ja go dalej moge kochac chce powiedziec, ze ja nie pochwalam tych nie ktorych rzeczy ktore zrobil , ale nie mam zamiaru go zostawic bo on rowniez jest czlowiekiem i bedzie popelnial bledy. Mam tylko wielka nadziej, ze sie na ich uczy.  Jestem jednak pewna, ze jest dobrym czlowiekiem, bo ja nie skupiam sie na tych zlych rzeczach tylko na tych dobrych. Marzenie, ze kiedys uda mi sie go spotkac i powiedziec jak bardzo wdzieczna jestem mu za to wszytsko co dla mnie zrobil po prostu podnosi mnie na duchu. Jest takim moim malym swiatelkiem w tunelu, jego usmiech znaczy dla mnie wszystko.  
Moze nie jestem z nim od samego poczatku, ale mam zamiar zostac do konca. Nie zostalam tez Belieber z powodu jakiegos koncertu czy naglej fali wzrostu jego fanek, na Jego pierwszym kocercie też nie byłam i teraz BARDZO ŻAŁUJĘ
Nie wazne co bedzie sie dziac dalej, wiez miedzy nim a beliebers jest najsliniejsza, moze ktos odejdzie ale to dobrze bo zostana tylko ci ktorzy kochaja go  szczerze i calym sercem. Nie prosze nikogo aby go uwielbiali, ale szacunek  mu sie nalezy. <3333





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz